17.5.13

Weekend

Piątek, Piateczek, Piatunio!
Tak czekaliśmy na ten dzwonek. Pogoda taka sobie, nie za ciepło ale tez nie zamarzamy. W szkole jakoś zleciało, żadnych egzaminów nie było więc chociaż tyle z głowy. Po szkole razem z Arczim byłyśmy w centrum handlowym żeby kupić naszej koleżance Kasi prezent na 18ste urodziny! Tak ogółem kupiliśmy jej lokówkę do włosów firmy Remington. Teraz Kinga się prawdopodobnie opiernicza a ja oglądam "spanie z gwiazdami" bo uwielbiam Billguna <3

Dziś ogólnie napiszemy wam mniejwiecej co będziemy robić w tn weekend :d
1.  Jutro z rana idziemy niestety do szkoły żeby powtórzyć Business Studies z racji tego ze mamy egzaminy z tego przedmiotu już w przyszłym tygodniu.
2. Potem idziemy do domku zjeść ładnie obiad i Kinga przychodzi do Oliwii do domu żeby się wyszykować.
3. Udajemy się potem na partyjkę billarda (no ewentualnie może ze dwie)
4. Potem zdjęcia w budce
5. I udajemy sie gdzieś na godzinę 7 na osiemnastke Kasi

W niedziele planujemy...sie uczyć :/ bo mamy dużo egzaminów w przyszłym tygodniu. Razem będziemy sie uczyć do Businessu i j.Polskiego.

Na dzisiaj to tyle, jutro lub pojutrze dodamy notkę z naszymi outfitami !

KONKURS - BLUZY GEEK! TUTAJ


Xoxo,
/Liv & Kng

16.5.13

Lampiony


Ehhh... Nigdy nie wiem jak zaczynać posty :D?

No nieważne.
Na początek dobre wieści! Kilka dni temu, pewna bloggerka - Natalia, poprosiła nas o przeprowadzenie wywiadu z nami. Zadała nam pytania na temat naszej przyjaźni, ogólnego życia w UK, naszych znajomych tutaj oraz o nas - indywidualnie. Możecie się dużo dowiedzieć, czego jeszcze nigdzie nie było :) Powiedziałyśmy również, jak się spędza wszystkie święta tutaj, na Wyspach.
Serdecznie zapraszamy ---> KLIK

Dzisiaj w szkole nawet milutko. Dwie, wspólne lekcje biznesu minęły przyjemnie - zastępstwo :)
Na lunch, zdecydowałyśmy, że pójdziemy na boisko, posiedzieć, poopalać się . Skończyło się tak, że grałyśmy z chłopakami w piłkę nożną, no i jak się domyślacie - wygrałyśmy.

Zagadka dnia: Ile trzeba blondynek na bramce żeby obronić gola? DWIE.

W poprzedni weekend, jak już wiecie, spałam u Oliwii. Rano, Kinga pojechała do 'pracy' na 9tą. Oliwia do szkoły miała na 10, na angielski. Po skończyonych lekcjach, Oliwia przyjechała do mnie i po godzince już poszłyśmy na zakupy... Przypadkiem, pod wpływam impulsu, zdecydowałyśmy, że puścimy tego wieczoru... lampiony. Tak więc też się stało. Oliwia, otwierając swoją paczuszkę z lampionem, oczywiście podarła go - u samej góry. Ale, jako, że my jesteśmy tak uzdolnione, skleiłyśmy to taśmą - no a jak! hahaha! Taśma to rozwiązanie na wszystkie problemy życiowe...
Potem już bez większych przygód... Oprócz tego, że prawie spaliłyśmy sąsiadowi ogród :>









No a potem dorwałyśmy farby i zaczęło się niewinnie, a potem to już czysta zemsta :D Która gorzej?




XOXO
/Kng+Liv

14.5.13

kamerkowe love

Witajcie :D
Dzionek dzisiaj całkiem miły. Oliwia do szkoły zaspała, ale i tak zdąrzyła. Kinga natomiast zrobiła sobie wolne. Szkoła jak szkoła, nudy na maxa. Miałam dziasiaj 3 lekcje histori + na jednej z nich Test. Jestem wyczarpana jednymi słowy + chora ale to swoją drogą :P.

Dzisiaj chciałyśmy wstawić kolejne nasze zdjęcia z serii "KamerkoweLove" które zrobiłyśmy w ten weekend. Na nie których z nich wyglądamy dość...źle :D Zapraszamy do oglądania!










Na koniec chciałyśmy gorąco polecić bloga Oli <3

XOXO
/Liv & Kng

13.5.13

Życie na Wyspach

Witamy!

Ostatnio dostałyśmy sporo pytań dotyczących życia tutaj, na Wyspach Brytyjskich. 
Życie w UK jest znacznie inne niż w Polsce. Przede wszystkim jest tutaj znacznie większa anonimowość, lepsze perspektywy oraz więcej kultur. Każdy jest w jakiś sposób anonimowy. Jeśli wyszłoby się do do sklepu w szlafroku - nie zrobiłoby to na nikim większego wrażenia. Natomiast, jeśli by zrobić coś takiego w Polsce, w małym miasteczku, taka wiadomość obiegła by wszystkich mieszkańców w przeciągu godziny. Wydaje mi się, że ludzie są tutaj bardziej wyluzowani i zdystansowani do wielu rzeczy. 



Lepsze perspektywy - Uważam że ze względu na to, że system edukacyjny jest dostosowanych do każdego indywidualnie, pozwala to nam na podejmowanie lepszych decyzji. Nie uczymy się 17 przedmiotów, a jedynie 8, więc uczymy się ich dokładniej oraz tylko tych, które sami wybraliśmy, więc nie musimy uczyć się czego nie lubimy lub co nie przyda nam się w przyszłości.. W ''liceum'' tylko 4. Potem na studiach jesteśmy już przygotowani do tego. Rozumiem to, że Polsce uczelnie są jednymi z tych najlepszych w Europie. Zdaję sobie z tego sprawę. Mimo tego, sądzę, że uniwersytety tutaj są na światową skalę, lecz szczerze przyznam - poziom nauczania jest niższy. Więcej o edukacji: http://polishtroublemakers.blogspot.co.uk/2013/04/edukacja-w-uk.html



Londyn jest jednym z niewielu miast na kuli ziemskiej, w którym mieszka przynajmniej jedna osoba z KAŻDEGO kraju na ziemi. Mieszka tutaj 6 i pół miliona osób. Ludzie pochodzący z innych krajów, przywieźli swoje kultury, tradycje i języki. Jest to wspaniała rzecz jak i dość niemiła. Dlaczego? Już wyjaśniam. Jest to wspaniałe, ponieważ dużo ludzi jest ciekawych świata, tak więc posiadanie znajomych, pochodzących z innych krajów jest cudowne, ponieważ oni mogą opowiedzieć o swoich odczuciach co do danego kraju. Mogą oni opowiedzieć o tradycjach, świętach i wierzeniach. Natomiast, jest to niezbyt dobre, ponieważ niektórzy ludzie, którzy pochodzą z innych krajów, mają tendencję do zamieszkiwania w jednej dzielnicy. Pojawia się tak zwana segregacja socjalna. Na przykład: dużo czarnoskórych osób mieszka w Tottenham, Seven Sisters; wielu Żydów mieszka na Stamford Hill. Polacy często zamieszkują na Ealing, Barnet, Edmonton. 



Chciałam Wam również powiedzieć jak wyglądała nauka języka w naszym przypadku.
Przyjechałyśmy tutaj z niewielką wiedzą, w prawdzie znikomą. Języka angielskiego umiałyśmy, tyle co zdążyłyśmy się nauczyć w Polsce, w szkole podstawowej. Aby być w stanie rozumieć rozmowę, zajęło to nam około 4 miesiące. Po dopiero roku, byłyśmy w stanie załatwić każdą urzędową sprawę, napisać poprawnie wypracowanie i porozumieć się na każdy temat. Teraz nie mamy problemów z językiem, nie sprawia am to trudności. Co również może być interesujące? Nie, nie myślimy po angielsku. Nasze myśli są nadal po polsku. Nie, nie rozmawiamy po angielsku. Jesteśmy Polkami, więc mówimy po polsku. W tym roku, obydwie będziemy robiły ''maturę'' z języka polskiego. Mamy egzaminy za kilka dni :D



Proszę, napiszcie nam co jeszcze chcecie wiedzieć o życiu w UK, a z chęcią Wam na to odpowiemy!
Pomysł na ten post pojawił się, jak otrzymałyśmy propozycję wywiadu. Wywiad z nami zobaczycie już niedługo!

Przypominam o konkursie! Do wygrania bluza GEEK! 10 kolorów! TUTAJ
Rozpoczęłyśmy również współpracę z Olą! Serdecznie zapraszamy na jej bloga! TUTAJ


XOXO
/Kng+Liv

11.5.13

KONKURS


Weekend mija nam bardzo pozytywnie jak do tej pory. Pogoda nie dopisuje, tak więc jutro nie jedziemy do centrum :( Mamy dzisiaj znowu nockę i kilka fajnych postów będzie z tym związanych, ale to później.


Teraz najważniejsze, główny punkt. Z okazji 60 obserwatorów, postanowiłyśmy zrobić coś specjalnego, czego jeszcze nie było, a mianowicie mały konkurs :>
Do wygrania jest bluza GEEK, którą byc może widzieliście na innych zdjęciach :)
Do wyboru będziecie mieli 10 kolorów.






ZASADY:
1. Musicie publicznie obserwować naszego bloga
2. Dodać poniższy baner, z boku swojego bloga.
3. Dodać komentarz poniżej z nazwą swojego bloga + oraz wybrany kolor bluzy
4. Wszystkie dodatkowo dodane komentarze, zwiększają szanse zwyciężstwa.


zwycięzca zostanie wybrany losowo i skontaktujemy się z nim drogą mejlową.
WYNIKI OGŁOSIMY 25.05!

XOXO
/Kng + Liv